Bycie rozumianym to wszystko, czego tak naprawdę potrzebujemy
Zarówno jako dzieci, jak i jako dorośli
Dlatego stworzyłem to miejsce – aby każde słowo, spojrzenie, gest i myśl, twoja i twojego dziecka, były przepełnione tym zrozumieniem. Bo wiem, co czuje dziecko, którego głosu nikt nie słyszał – i wiem, jak pomóc ci to zmienić.
Grzeczny nie zawsze znaczy szczęśliwy
Przez lata byłem mistrzem w byciu „grzecznym”. Od dzieciństwa uczyłem się ukrywać trudne emocje głęboko w kieszeni. Uśmiechałem się, dziękowałem i robiłem to, czego oczekiwali inni. Wierzyłem, że na akceptację trzeba zasłużyć, rezygnując z siebie.
Byłem tym, kogo dziś nazywam „skrajnym altruistą”. Zapominałem o własnych potrzebach, by dać kawałek siebie innym. Myślałem, że to szlachetne. Dziś wiem, że to była pułapka. Bo jak można dać komuś światło, gdy samemu stoi się w cieniu?
Moim jedynym schronieniem były słowa. Jako chłopiec uciekałem do biblioteki, siadałem na podłodze w swoim pokoju i znikałem w świecie książek. Tam czułem się bezpiecznie. Tam byłem rozumiany.
Przełom
W dorosłym życiu zrozumiałem bolesną prawdę: W domu rodzinnym nie byłem w pełni rozumiany i do dziś noszę w sobie ślad tamtego dziecka.
To był moment, w którym postanowiłem zmienić zasady gry. Zacząłem stawiać siebie na pierwszym miejscu. Nie z egoizmu, ale z konieczności. Zrozumiałem, że aby być dobrym przewodnikiem, partnerem czy twórcą, muszę najpierw zadbać o własną „maskę tlenową”.
Moja dusza zaczęła rwać się do pisania. Ale tym razem nie pisałem już scenariuszy, by zadowolić innych. Zacząłem pisać to, co grało mi w sercu.
Misja
Dlaczego piszę bajki? Nie robię tego, żebyś mnie lubił. Robię to, bo wierzę, że słowa mają moc uzdrawiania relacji.
Każda historia o Kocie Afiku, Fafiku czy Bączku ma jeden cel: Zrozumienie. Chcę, aby twoje dziecko czuło się ważne i słyszane. Chcę, abyś jako rodzić dostał narzędzia, dzięki którym zrozumiesz świat swojej pociechy lepiej, niż dorośli rozumieli kiedyś mój świat. To nie wszystko. Idę o krok dalej, bo z pomocą bajek pomogę też twojemu dziecku zrozumieć ciebie nie tylko jako rodzica, ale przede wszystkim jako człowieka, którym jesteś i nigdy nie przestałeś być.
Tworzę „Mapy do Jasnej Strony Życia”, bo wiem, że dostrzegania w życiu tego co dobre i skupiania właśnie na tym swojej uwagi, można się nauczyć. Że porażka to tylko lekcja, a wina może zamienić się w odpowiedzialność. Piszę bajki, które sam chciałbym usłyszeć, gdy byłem małym chłopcem siedzącym na podłodze z książką.
Zaproszenie
Wciąż bywam filozofem i wciąż uczę się stawiać granice. Nie jestem guru, który zjadł wszystkie rozumy. Jestem Odkrywcą w drodze – dokładnie tak, jak ty.
Moje bajki i artykuły to zaproszenie do wspólnej wyprawy. Jeśli szukasz w życiu więcej słońca, akceptacji i spokoju – rozgość się.
Idziemy w tę samą stronę 🙂
Piotr