Jestem człowiekiem
Zanim przejdziesz do czytania, jeśli tylko masz teraz taką możliwość, powiedz na głos, szeptem lub w myślach: jestem człowiekiem. Powtarzaj to powoli i skupiaj się na odczuciach płynących z twojego ciała. Daj sobie chwilę. Wypowiadanie głos, a nie w myślach pozwoli ci poczuć wibrację tych słów, co może wzmocnić odczucia. Choć umysł może cię przekonywać, by czytać, zatrzymaj się i po prostu zacznij wypowiadać te proste, a jednocześnie niezwykłe dwa słowa:
Jestem Człowiekiem
Gdy ja wypowiadam te słowa, odruchowo na chwilę się zatrzymuję. Mam wrażenie, jakbym zrzucił z siebie cały ciężar wszystkich przekonań, zgodnie z którymi powinienem być jakiś, a co związane jest z tym, co na co dzień przykrywa te dwa słowa “Jestem człowiekiem”.
Bo kiedy budzę się jako mąż, rodzic, sprzedawca, lekarz, nauczyciel, partner, pisarz, czyli osoba, która tak mocno weszła w rolę, że całkowicie się z nią utożsamia, to razem z tym zanurzam się w oceanie powinności, obowiązków, przymusów i konieczności, bo wiem, że od tego, jakim dziś będę aktorem, zależy przyszłość moja i nierzadko innych osób.
Nie chodzi jednak o to, by wpadać w skrajności i w jednej chwili porzucić to wszystko, co mnie określało i życie, które w oparciu o to zbudowałem. Kiedy jednak zapominam o tym, że przede wszystkim jestem człowiekiem, to odcinam siebie od wszystkiego, co w tych dwóch słowach się zawiera.
Świadomość bycia człowiekiem to podstawa wszystkiego
To fundament, na którym możesz budować coś trwałego, co jednocześnie jest częścią ciebie i czego ty jestem częścią.
Poczucie bycia człowiekiem to korzenie mocno wpuszczone w ziemię. Dają stabilność, siłę, elastyczność, poczucie jedności z ziemią i światem.
Czujesz to?
Jeśli jeszcze nie, to OK. W końcu dotrzesz do tego poczucia bycia częścią nieskończonej całości. Nie bezużytecznym trybikiem w maszynie, ale ważnym ogniwem, które ma swoją misję do spełnienia. To misją jest bycie człowiekiem. W pełni. Tak świadome, jak tylko się da w każdej sekundzie życia. Niezależnie czy jesteś rodzicem, czy też postanowiłeś, że nie powołasz do życia nowego istnienia. Już to, że ty jesteś, jest czymś niezwykłym.

A jeśli będziesz żył świadomy tego, co tak naprawdę znaczy być człowiekiem, przestaniesz się kryć za maskami. Stopniowo przestaniesz udawać kogoś innego i bać się, że inni odkryją twoje słabe strony. Przestaniesz zapominać kim jestem i stawiać siebie daleko za innymi, nawet bardzo ważnymi w twoim życiu. A nawet, jeśli bycie rodzicem jest teraz dla ciebie najważniejsze, to i tak nie możesz zapominać o sobie. Bez pełnej miłości i zrozumienia troski o siebie, nie będziesz w tanie naprawdę zatroszczyć się o innych. Nie możesz bowiem dać czegoś, czego sam nie masz. A żeby to mieć, musi to dać najpierw sobie.
Czymkolwiek chcesz podzielić się z innymi, najpierw pytaj, czy dałem to już sobie i czy jestem tego tak pełny, że mogę dzielić się nadmiarem tego. Tylko w ten sposób będziesz dawać bez oczekiwań i bez żalu, jeśli druga osoba niczym się nie odwdzięczy.
Powtarzaj w wolnych chwilach “Jestem Człowiekiem” i zwracaj uwagę na odczucia, myśli, obrazy, które się pojawiają. Nie oceniaj tego, tylko obserwuj.